Biała Podlaska

Nowoczesna kardiologia w Białej Podlaskiej. Technologia, która daje sercu drugą szansę

02
paź 2026

Ponad 20 mln zł na nowoczesny sprzęt, setki skomplikowanych zabiegów i technologie, które dopiero wchodzą do polskich szpitali. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej rozwija pracownię elektrofizjologii i elektroterapii serca. Trafiają tu pacjenci z trudnymi zaburzeniami rytmu, a lekarze z innych ośrodków przyjeżdżają, by uczyć się najnowszych metod leczenia.

Migotanie przedsionków i inne zaburzenia rytmu serca stanowią coraz większe wyzwanie dla współczesnej kardiologii. W Białej Podlaskiej odpowiedzią na rosnące potrzeby pacjentów jest połączenie doświadczenia lekarzy z zaawansowaną technologią.

W pracowni elektrofizjologii i elektroterapii serca Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej wykonywane są skomplikowane zabiegi ablacji, których celem jest odnalezienie i wyeliminowanie obszarów serca odpowiedzialnych za nieprawidłowy rytm.

Prezentacja nowej pracowni odbyła się we środę 30 września. – Znajdujemy się w pracowni elektrofizjologii i elektroterapii serca. Prezentujemy sprzęt, jaki otrzymaliśmy w ramach dofinansowania unijnego, również przy wkładzie własnym podmiotu tworzącego – mówi Artur Kozioł, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej.

Ponad 20 mln zł na nowoczesną kardiologię
Inwestycja objęła nie tylko pracownię elektrofizjologii. W ramach projektu za ponad 20 mln zł szpital pozyskał sprzęt medyczny i wyposażenie dla całej kardiologii inwazyjnej oraz zachowawczej. – Na kwotę ponad 20 mln zł projekt, sprzęt medyczny i wyposażenie całej kardiologii inwazyjnej, jak również kardiologii zachowawczej i tej pracowni, w której się znajdujemy, właśnie z tego projektu trafiło – podkreśla dyrektor.

Skala wykonywanych procedur pokazuje, jak duże jest zapotrzebowanie na tego rodzaju leczenie. W ubiegłym roku w bialskim szpitalu przeprowadzono około 350 ablacji. W obecnym roku, jak zaznacza dyrektor, liczba zabiegów jest niższa ze względu na finansowanie. – W tym roku wykonujemy około 150 takich ablacji, ponieważ mamy zdecydowanie gorsze finansowanie. W ubiegłym roku wykonaliśmy ich 350 – mówi Artur Kozioł.

Koszt pojedynczego zabiegu ablacji może wynosić od 20 do 45 tys. zł. Przy kilkuset procedurach rocznie oznacza to dla szpitala wielomilionowe wydatki.



Precyzja, mapa serca i najnowsze technologie
Elektrofizjologia jest dziedziną, w której postęp technologiczny ma bezpośrednie znaczenie dla możliwości leczenia pacjentów. Lekarz musi precyzyjnie zlokalizować obszar odpowiedzialny za zaburzenia rytmu, a następnie przeprowadzić ablację. – Nowoczesna kardiologia, szczególnie elektrofizjologia, opiera się na nowoczesnym sprzęcie, żebyśmy mogli skutecznie pomagać pacjentom i rzeczywiście ich leczyć – mówi prof. Maciej Wójcik, kardiolog i elektrofizjolog.

Jak podkreśla specjalista, bialska pracownia zajmuje się również pacjentami, u których wcześniejsze leczenie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. – W dużej mierze jesteśmy uzależnieni od rozwoju technologii, która postępuje teraz rewolucyjnie. Rzeczywiście wykonujemy dużo zabiegów ablacji migotania przedsionków, ale nasza pracownia jest o tyle charakterystyczna, że trafiają do nas trudniejsi pacjenci, często także tacy, którzy mieli wykonywane zabiegi w innych ośrodkach – wyjaśnia prof. Wójcik.

Jednym z kluczowych elementów wyposażenia jest najnowsza wersja systemu elektroanatomicznego, który umożliwia bardzo dokładne mapowanie serca. Technologia pozwala lekarzom zobaczyć i przeanalizować obszary odpowiedzialne za nieprawidłowe przewodzenie impulsów elektrycznych.

– Pacjent, który miał osiem lat temu wykonany zabieg z powodu migotania przedsionków, teraz, po ośmiu latach, ma już inny częstoskurcz. Trudno byłoby wykonać taki zabieg metodami klasycznymi, ale dzięki temu, że możemy to dokładnie zmapować i użyć dodatkowych, nowych elektrod, zabieg jest skuteczny – tłumaczy lekarz.



Mniej promieniowania, większe bezpieczeństwo
Nowe wyposażenie to także rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo personelu i pacjentów. W pracowni zastosowano m.in. osłony radiologiczne, dzięki którym lekarze mogą ograniczyć ekspozycję na promieniowanie rentgenowskie.

– Mamy osłony radiologiczne, które pozwalają nam pracować w promieniach rentgenowskich bez fartuchów ołowianych. To, co na co dzień niszczyło nasze kręgosłupy, zostało w ten sposób ograniczone, a dodatkowo zmniejszona jest dawka promieniowania dla pacjenta – mówi prof. Maciej Wójcik.

W pracowni wykorzystywane są także urządzenia pozwalające łączyć dane anatomiczne pochodzące z rezonansu magnetycznego czy tomografii komputerowej z informacjami dotyczącymi elektrycznej aktywności serca. Wśród wyposażenia znajduje się również echokardiografia przezprzełykowa oraz nowoczesne elektrody wykorzystywane podczas zaawansowanych zabiegów.

Biała Podlaska szkoli elektrofizjologów z całego kraju
Bialski ośrodek nie ogranicza swojej działalności do leczenia pacjentów. Jest również miejscem wymiany doświadczeń i szkolenia lekarzy.

Zespół uczestniczy we wdrażaniu nowych technologii w Polsce. Ośrodek jako jeden z pierwszych w kraju wykonywał zabiegi z wykorzystaniem technologii Volt, a także jako pierwszy w Polsce zastosował technologię TactiFlex.

– Jesteśmy ośrodkiem, który wprowadza pewne nowe technologie do Polski. Jeśli chodzi o zabieg Volt, byliśmy jednym z dwóch pierwszych ośrodków w Polsce, który go wykonał. Mamy w tym momencie jedno z większych doświadczeń, a nasze publikacje pokazują nowe doświadczenia, na których bazują już inne ośrodki międzynarodowe – mówi prof. Wójcik.

Podobnie było w przypadku technologii TactiFlex. – Byliśmy pierwszym ośrodkiem w Polsce, który wykonał te zabiegi – dodaje kardiolog.

Rosnące zainteresowanie bialskim ośrodkiem widać również podczas organizowanych tu warsztatów dla elektrofizjologów. Wkrótce odbędzie się ich kolejna, trzecia edycja. – W tym roku wygląda na to, że pobijemy rekord frekwencji. Praktycznie co trzeci elektrofizjolog w Polsce przyjedzie się do nas szkolić – zapowiada prof. Wójcik.

Lekarze podkreślają, że wymiana doświadczeń jest jednym z fundamentów rozwoju nowoczesnej medycyny. – Przyjeżdżają do nas koledzy, którzy chcą podglądać coś czy czegoś jeszcze się nauczyć. My, jako elektrofizjolodzy, lubimy się podglądać, bo to nie jest tak, że każdy jest najmądrzejszy. Jeżeli lekarz chce się dalej uczyć, to jest dobry kierunek – zaznacza.



Potrzeby pacjentów rosną
Rozwój technologii idzie w parze z rosnącą liczbą pacjentów wymagających leczenia zaburzeń rytmu serca. Szczególnie widoczne jest to w przypadku migotania przedsionków. – Sky is the limit, jak to ładnie mówią medialnie, ale rzeczywiście ta grupa pacjentów z migotaniem przedsionków jest rosnąca – mówi prof. Wójcik.

Na wzrost liczby zachorowań wpływają również czynniki związane z chorobami cywilizacyjnymi, które zwiększają ryzyko wystąpienia migotania przedsionków. – Prawdopodobnie moglibyśmy wykonywać jeszcze więcej zabiegów, ale są ograniczenia, powiedziałbym, niemedyczne – podsumowuje specjalista.

Bialska pracownia pokazuje więc, jak w praktyce może wyglądać współczesna elektrofizjologia: zaawansowana technologia, coraz bardziej precyzyjne zabiegi, leczenie pacjentów z trudnymi zaburzeniami rytmu, a jednocześnie szkolenie kolejnego pokolenia specjalistów. Dla pacjentów oznacza to dostęp do metod, które jeszcze niedawno były dostępne jedynie w najbardziej wyspecjalizowanych ośrodkach.
Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Izabela Chajkaluk
+48.500106004

3 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.
Mieszkaniec Sob. 03.10.2026 09:53:44

A co z liczbą łużek na wew i geriatrii co z neurochirurgią co z laryngologią- zarządzanie tym szpitalem to farsa

123xyz Pt. 02.10.2026 05:45:05

20 milionów - za tyle to gościu w Szpitalu Południowym musiałby tyrać jakieś 16 lat - prawie do emerytury.

Leon Sob. 03.10.2026 03:16:54

Sprzęt mają dobry ,ale lekarze średniowieczna ciemnota .Te 20 milionów powinni przeznaczyć na dokształcenie starej kadry.

Najnowsze informacje

Facebook